Wersja angielskaWersja niemiecka      logo bip epuap icon

Powstańcy Wlkp Ziemi Jaraczewskiej Drukuj

 

JAN GOŚCINIAK
POWSTANIEC WIELKOPOLSKI



gosciniakJan Gościniak urodził się 19 czerwca 1895 roku w Wilkowyji, powiat Jarocin. Jego rodzice to Jan i Wiktoria.
Miał sześcioro rodzeństwa – pięciu braci: Stanisława, Franciszka, Wojciecha, Tomasza, Antoniego i jedną siostrę Marię. Po ukończeniu szkoły podstawowej wyuczył się zawodu stolarza.
Przez całą I wojnę światową służył w armii niemieckiej. 12 listopada 1918 roku wstąpił jako ochotnik do oddziału powstańczego utworzonego w Garnizonie Jarocińskim. Walczył w kampanii Jarocińskiej na wszystkich frontach Powstania Wielkopolskiego. 20 kwietnia 1920 roku został mianowany kapralem. Brał także udział w walkach o ustalenie wschodnich granic Rzeczpospolitej m. in. w tzw wojnie bolszewickiej. 20 listopada 1920 roku bezterminowo urlopowany z 60 pp.
W roku 1923 zawarł związek małżeński z Magdalena Śpitalniak ur. 21 czerwca 1899 roku w Potarzycy, córka Ludwika i Urszuli. Z małżeństwa tego urodziły się trzy córki:
Kazimiera ur w 1924 roku (zamężna Marciniak),
Irena ur w 1926 zm. w 1965 roku (zamężna Andrzejczak),
i Czesława ur w 1927 zm. w 1944 w wieku 17 lat.

Za zasługi w Powstaniu Wielkopolskim otrzymał w Cerekwicy, w gminie Jaraczewo parcelę o powierzchni 8,60 ha. W należącym do tego gospodarstwa rolnego domu, oprócz mieszkania mieścił się gościniec i sklep kolonialny. Należność za przydzielone gospodarstwo została rozłożona na raty, które Jan i Magdalena Gościniakowie spłacili przed wybuchem II wojny światowej.
W okresie międzywojennym aż do zajęcia Cerekwicy przez hitlerowców przez wiele lat Jan Gościniak był sołtysem.
8 września 1939 roku został przez Niemców aresztowany jako powstaniec wielkopolski. Dwa tygodnie przetrzymywany i przesłuchiwany w Jarocinie, później w Poznaniu, w więzieniu przy ulicy Młyńskiej, w końcu w niemieckim obozie koncentracyjnym w Buchenwaldzie koło Waimaru.
Gdy był osadzony w Poznaniu żona jeden raz dostała od gestapo pozwolenie na widzenie się z mężem – nie mogła jednak nic przekazać, ani listu, ani fotografii, paczki czy pieniędzy.
O więzieniu męża w Buchenwaldzie Niemcy nie zawiadomili Magdaleny Gośćiniak. Dwa lata nie miała żadnej informacji o losie męża. Obawiała się najgorszego. On dostał pozwolenie do napisania listu dopiero na początku 1942roku. Żona z rodziną dowiedziała się wtedy, że Jan Gościniak żyje i gdzie jest przez Niemców więziony. Od tego czasu co miesiąc przysyłał list, każdy o podobnej treści. Żona też raz w miesiącu mogła wysłać paczkę z chlebem i cebulą. Chleb docierał do więzienia najczęściej spleśniały. W obozie pracował też jako cieśla, poza tym był kierowany np do naprawiania odzieży w tym do cerowania. Po wojnie chwalił się umiejętnością cerowania przed córkami. Przeżył piekło niemieckiego obozu, chociaż umarli silniejsi od niego, dzięki szczęściu, samozaparciu do wykonania każdej pracy oraz wielkim pragnieniu zobaczenia żony, córek i świata wolnego od hitlerowców.
Magdalena Gościniak z córkami została wyrzucona z własnego domu przez Niemców w październiku i wywieziona do pobliskich Niedźwiad, skąd podobnie jak inne gromadzone tam rodziny miały być wywiezione na roboty. Miejscowy Niemiec powiedział niektórym osobom, żeby próbowały uciec bo będą wywiezione na zatracenie. Część rodzin ukryła się po okolicznych polach i zabudowaniach. Po odjeździe transportu Magdalena Gościniak z córkami polami doszła do Łobza gdzie zatrzymała się kilka dni u znajomych, następnie do Potarzycy, w końcu do Jarocina do swej siostry Marii Bogaczyk, która zameldowała ją u siebie w mieszkaniu na ulicy Św Ducha. Córkę Irenę Arbeitsamt skierował do pracy w majątku w Potarzycy, Kazimierę i Czesławę do pomocy Niemkom przy dzieciach.
Irenę pod koniec wojny wysłano do kopania rowów przeciwczołgowych na tereny wschodnie. Matka odwiedzająca tam córkę chorą na szkarlatynę, prawdopodobnie zaraziła po powrocie najmłodszą Czesławę, która po trzech dniach choroby zmarła.
Po ucieczce Niemców i wyzwoleniu Ziemi Jarocińskiej przez wojska sowieckie w dniach 23 – 25 stycznia 1945 roku wróciły w trójkę do Cerekwicy. Dom został ogołocony. Wiadomo że, prowadząca gościniec Niemka Hartman zdążyła się zawczasu ewakuować i zabrała naczynia i część sprzętów reszty dokonali szabrownicy.
Niemiecki obóz koncentracyjny w Buchenwaldzie został wyzwolony przez wojska alianckie 26 kwietnia 1945 roku.
Do domu w Cerekwicy Jan Gościniak wrócił dopiero jesienią 1945 roku. Miał trochę żalu do najstarszej córki, że nie poczekała z zamążpójściem (1 VII 1945) do jego powrotu. Był obecny na ślubie córki Ireny.
Z obozu wrócił schorowany i nie odzyskał już pełnego zdrowia.
Jan Gościniak zmarł 10 listopada 1960 roku. Żona Magdalena 14 maja 1981 roku.
Oboje zostali pochowani na cmentarzu parafialnym w Cerekwicy.

Otrzymał odznaczenia:
- - Medal Niepodległości w 1932 roku
- - Medal Pamiątkowy za Wojnę 1918 – 1921 z dn 12 VI 1939
- - Wielkopolski Krzyż Powstańczy


Na podstawie akt osobowych żony Magdaleny nr 462 572 znajdujących się w Związku Kombatantów RP i byłych Więźniów politycznych w Jaraczewie, pow Jarocin i wspomnień córki Kazimiery Marciniak i wnuczki Czesławy Dziedzic
napisała
Kazimiera Horyza- Pachciarz

 

 

 

<< Początek < Poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Następna > Ostatnie >>
(Strona 13 z 35)
 

rodzina 500

film rodzina500

wniosek 500

BIP

Elektroniczna Skrzynka Podawcza

Dziennik Ustaw

Informacja dla niepełnosprawnych

Wnioski Formularze

Dla inwestora

Turystyka

Przetargi

Darmowa Pomoc Prawna

Gospodarka odpadami

sms

Biuletyn Gazeta

Rozkłady jazdy

rozkladjazdyszkolny

iceo

Mapa Gminy

Inwestycje Unijne

Powiatowy Urząd Pracy

Narodowe Siły Rezerwowe

Partnerzy zagraniczni

bilina ico
leuna_ico

nowowolynsk_ico

 

kalendarium

Kalendarium



Środa, 17 Stycznia 2018 r.

Imieniny obchodzą:

Antoni, Jan, Rościsław

Do końca roku zostało 349 dni.