Gmina Jaraczewo - Powstańcy Wlkp Ziemi Jaraczewskiej

Wersja angielskaWersja niemiecka      logo bip epuap icon

Powstańcy Wlkp Ziemi Jaraczewskiej Drukuj

 

ANTONI HYBIAK
POWSTANIEC WIELKOPOLSKI



hybiak_antoniAntoni Hybiak urodził się 11 stycznia 1887 roku w Panience, powiat Jarocin. Rodzice Józef i Marcjanna, z domu Skibińska, byli rolnikami i pracowali na własnym 23 hektarowym gospodarstwie rolnym.
Z małżeństwa Józefa i Marcjanny urodziło się dziesięcioro dzieci, sześciu synów i cztery córki.
- Marianna, mąż Antoni Antoniewicz
- Stanisława ur. 19 kwietnia 1894 roku, zm. 27 listopada 1963 r., mąż Franciszek Banaszak z Panienki, ur. 17 maja 1887 r., zm. 19 sierpnia 1971 r.
- Walenty, żona Antonina Kędzierska z Kruczyna
- Franciszka, mąż Antoni Wojciechowski z Zalesia
- Antoni ur. 11.01.1887 r., zm. 10.03.1951 r. w Wojciechowie, żona Katarzyna Kosmala ur. 3.04.1892 r., zm 14.02.1975 r. , primo voto Stachowiak
- Jan, zginął jako żołnierz w czasie I wojny światowej na froncie niemiecko-francuskim
- Stanisław, żona Jadwiga Lisiak z Roguska.
- Antoni, Józef i Katarzyna zmarli w niemowlęctwie Antoni mając 9 miesięcy, Józef i Katarzyna – 15 dni. Z chwilą wybuch I wojny światowej w ramach powszechnej mobilizacji Antoni Hybiak został powołany do wojska pruskiego i po przeszkoleniu wysłany na front niemiecko- francuski. Walczył m.in. Pod Verdum, gdzie został ranny. Pod Verdum zginął w 1916 roku Stachowiak. Był to pierwszy mąż żony Antoniego Hybiaka.
Do wojska cesarza Wilhelma II został zaciągnięty także Franciszek Banaszak z Panienki (ur. 17.05.1887 roku, zm. 19.08.1971 r. pochowany na cmentarzu w Panienice), który po przeszkoleniu w Legnicy został wysłany na front francuski jako sanitariusz.
Franciszek Banaszak był młodszym bratem Wojciecha Banaszaka (ur. 4 kwietnia 1868 roku, zm. 28 listopada 1960 roku), senatora II Rzeczpospolitej w latach 1932- 1935. Oprócz Franciszka i Wojciecha w rodzinie był jeszcze sześcioro dzieci. Rodzice- Jan Banaszak z Zalesia i Jadwiga Antoniewicz z Panienki, nazywana w tradycji rodzinnej „matką rodu”.
Po zakończeniu I wojny światowej i klęsce Niemiec oraz Austro- Węgier i Rosji, Antoni Hybiak wrócił szczęśliwie do domu. I zgłosił się do wielkopolskich oddziałów powstańczych. Gdy walki powstańcze zakończone zostały zwycięstwem, Antoni Hybiak wrócił do domu i 6 września 1919 roku zawarł w Jaraczewie związek małżeński z Katarzyną Kosmala primo voto Stachowiak. Z pierwszego małżeństwa Katarzyna miała córkę Wandę, którą bracia matki w okresie międzywojennym zabrali do Francji. Tam osiedliła się na stałe i wyszła za mąż przyjmując nazwisko Still.
Z małżeństwa Antoniego i Katarzyny urodziło się czworo dzieci:
– Zofia - 12 maj 1920 rok – mąż Stanisław Schreiber
– Teodora - 3 czerwiec 1922 rok - zamężna Ziętkiewicz
– Henryk - 7 czerwiec 1925 rok, żona Teresa Sobczak z Łukaszewa. Henryk w roku 1939 zdał egzamin i został przyjęty do Szkoły Kadetów w Śremie lecz z powodu wybuchu II wojny nie rozpoczął nauki.
– Władysław - 27 czerwiec 1928 rok – adwokat, ożenił się na Śląsku lecz wkrótce rozwiódł się i przeniósł sie do Krotoszyna. Zmarł nagle 15.09.1990 r., pochowany w Jaraczewie.
Antoni Hybiak 8 września 1939 roku został aresztowany jako powstaniec wielkopolski przez żandarmów niemieckich. Żandarmi, wśród których był miejscowy Niemiec, przeszukali mieszkanie, znaleźli w nim czapkę powstańczą Antoniego Hybiaka, którą zabrali, podobnie jak legitymację Związku Powstańców Wielkopolskich i inne dokumenty. Towarzyszący żandarmerii niemieckiej tłumacz, a zarazem mieszkaniec wioski- Niemiec ujawnił później, że donos na Antoniego Hybiaka i innych powstańców wielkopolskich, złożył Polak mieszkaniec Wojciechowa. Warto zauważyć, że stosunki Antoniego Hybiaka i innych Polaków z wymienionym Niemcem był dobre.
W dniu zatrzymania postawiono Antoniemu Hybiakowi zarzut walki z bronią w ręku przeciwko państwu niemieckiemu po zakończeniu „wielkiej wojny”/bo tak nazywano I wojnę światową do czasów zakończenia II wojny/, czyli za ochotniczy udział w Powstaniu Wielkopolskim. Żandarmi, którzy przyszli po Antoniego Hybiaka dokładnie wiedzieli, gdzie znajduje się czapka powstańcza i dokumenty osobiste, w tym powstańcze. W okresie międzywojennym Antoni Hybiak należał do Koła Powstańców Wielkopolskich w Borku k/ Gostynia.
W tym samym dniu żandarmeria niemiecka aresztowała również:
– Jana Baszyńskiego z Wojciechowa,
– Franciszka Balcerowicza z Wojciechowa,
– Jana Gościniaka z Cerekwicy,
– Stanisława Sosnę z Poręby,
– Józefa Bartkowiaka z Góry.
Całą noc Antoni Hybiak przetrzymywany był w stodole Niemca Hanora (?) w Wojciechowie. Po wojnie gospodarstwo to należało do Juszczyka. Następnego dnia po zatrzymaniu z pozostałymi był prowadzony pieszo przez żandarmów, którzy poruszali się rowerami, przez Łobzowiec, Górę do Jarocina.
Antoni Hybiak został zdradzony przez Polaka, a ocalony przez Niemca, z którym służył w armii pruskiej w czasie I wojny światowej.
Dziś trudno jest ustalić czy Niemiec ten był na placówce w Jarocinie, czy też przyjechał na posterunek służbowo, bądź prywatnie. W każdym razie rozpoznał tam skatowanego Antoniego Hybiaka, towarzysza z okresu wojny i ze zdziwieniem powiedział: „...Anton, co ty tu robisz...”.
Prawdopodobnie właśnie jego wstawiennictwo spowodowało, że Antoni Hybiak został wypuszczony. Niemieckie przesłuchanie trwale odbiło się na zdrowiu Antoniego Hybiaka. Miał on m. in. odbite płuca. Do końca życia nie odzyskał pełni zdrowia.
Po wyjściu z niemieckiego więzienia zamieszkał początkowo w Zalesiu u siostry Franciszki Wojciechowskiej i jej męża Antoniego. Małżeństwo Franciszki i Antoniego pozostało bezdzietne.
Żonę i dzieci Antoniego Hybiaka Niemcy wyrzucili z gospodarstwa w Wojciechowie w dniu 14 marca 1940 roku o godzinie 4.00 rano. Cała rodzina, wraz z innymi wysiedlonymi mieszkańcami Wojciechowa i okolic, została załadowana w Wojciechowie do pociągu i przewieziona do Poznania na ulicę Główną. Tam byli przetrzymywani do 20 czerwca 1940 roku. W tym dniu zostali transportem kolejowym przewiezieni do Generalnej Gubernii i osadzeni we wsi Siedlec, gmina Sterdyń, powiat Sokołów Podlaski. Katarzyna Hybiak z Zofią, Teodorą, Henrykiem i Władysławem po pewnym czasie wrócili przez zieloną granicę do Wojciechowa. Ponieważ ich gospodarstwo zajął Niemiec, Henryk zamieszkał u wujostwa Wojciechowskich w Zalesiu. Zofia na początku wojny wyszła za mąż w Dobrzycy (gdzie mieszkała jej ciotka) za Stanisława Schreibera z Kościelnej Wsi, gmina Gołuchów. Zofia z mężem pracowała u Niemca w Bruczkowie. U córki zamieszkał Antoni z żoną Katarzyną i synem Władysławem.
W nocy z 12 na 13 grudnia 1940 roku Niemcy wyrzucili Wojciechowskich z ich gospodarstwa w Zalesiu, po przetrzymaniu w obozie przejściowym w Łodzi na ulicy Fabrycznej, zostali wysiedleni do Generalnej Guberni. Henryk pozostał na gospodarstwie wujostwa jako robotnik przymusowy u osadzonego tam „baldoka” Henryka Rylla (który później zginął na froncie jako żołnierz).
W czasie ucieczki Niemców przed Armią Czerwoną Henryk Hybiak musiał odwieźć Niemkę Ryll na teren Rzeszy Niemieckiej do Heldrunder- 50 km od Kassel (Hesja). Przez cały czas Niemka i jej córka pilnowały Henryka Hybiaka, aby ten podczas odwożenia ich nie uciekł i nie zostawił ich samych, ponieważ bały się o swoje bezpieczeństwo.
20 kwietnia 1945 roku na teren, gdzie przebywał Henryk Hybiak weszły wojska amerykańskie i wszystkich niewolników, wśród których najwięcej było Polaków i Francuzów, przewieźli do Bawarii, gdzie w sumie zgromadzono kilka tysięcy wyzwolonych ludzi. Wyrwani z niewoli zostali otoczeni opieka lekarską i duchową. Henryk Hybiak właśnie podczas pobytu w Bawarii przyjął bierzmowanie.
Henryk Hybiak wrócił do Wojciechowa transportem kolejowym (w węglarkach). Jechał wraz z Franciszkiem Grygielem z Ruska.
Pozostał na gospodarstwie rodziców.

Antoni Hybiak zmarł 10 marca 1951 roku w Wojciechowie.
Katarzyna Hybiak zmarła 14 lutego 1975 r.
Obydwoje zostali pochowani na cmentarzu w Jaraczewie.

Na podstawie wspomnień syna Henryka Hybiaka
i informacji Eleonory Bąk, córki powstańca - Michała Cieślaka /1889- 1938/
z Wojciechowa oraz Marianny Kozłowskiej z Jarocina - córki Stanisławy Hybiak i Franciszka Banaszaka z Panienki, a także zachowanych dokumentów i fotografii
napisała

Kazimiera Horyza Pachciarz


Archiwum Państwowe w Poznaniu – Akta Powstania Wielkopolskiego – Koło Borek

 

 

<< Początek < Poprzednia 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 Następna > Ostatnie >>
(Strona 18 z 35)
 

rodzina 500

film rodzina500

wniosek 500

 dobry start

BIP

Elektroniczna Skrzynka Podawcza

Dziennik Ustaw

Informacja dla niepełnosprawnych

Wnioski Formularze

Dla inwestora

Turystyka

Przetargi

Darmowa Pomoc Prawna

Gospodarka odpadami

sms

Biuletyn Gazeta

Rozkłady jazdy

rozkladjazdyszkolny

iceo

Mapa Gminy

Inwestycje Unijne

Powiatowy Urząd Pracy

Narodowe Siły Rezerwowe

Wybory samorzadowe 2018

Partnerzy zagraniczni

bilina ico
leuna_ico

nowowolynsk_ico

 

kalendarium

Kalendarium



Piątek, 17 Sierpnia 2018 r.

Imieniny obchodzą:

Anastazja, Angelika, Anita, Bertram, Eliza, Jacek, Jaczewoj, Joanna, Julianna, Liberat, Miron, Zawisza, Żanna

Do końca roku zostało 137 dni.