Wersja angielskaWersja niemiecka      logo bip epuap icon

Powstańcy Wlkp Ziemi Jaraczewskiej Drukuj

 

Antoni Pawuła
POWSTANIEC WIELKOPOLSKI



pawulaAntoni Pawuła był synem Walentego Pawuły i Antoniny Niedźwiedzińskiej. Miał bardzo liczne rodzeństwo - 3 braci i 8 sióstr. Bratem Antoniny był bardzo zasłużony dla Jarocina i jego mieszkańców ks. Kanonik Ignacy Niedzwiedziński.
Antoni początkowo planował zostać nauczycielem, dlatego po ukończeniu szkoły powszechnej w Zalesiu realizował, wraz z synem miejscowego nauczyciela, program szkoły wydziałowej. Należał również do Towarzystwa Gimnastycznego "Sokół" w Jaraczewie, do Katolickiego Towarzystwa Robotników Polskich w Górze. Ostatecznie jednak poszedł
w ślady ojca – mistrza kowalskiego, wybierając zawód mechanika.
W 1912 roku opuścił rodzinne Zalesie i wyjechał do Berlina, gdzie pracował
w fabryce kotłów wysokociśnieniowych. Uczestniczył także w spotkaniach Towarzystwa Przemysłowców Polskich.
W 1915 roku został powołany do służby w wojsku pruskim i skierowany, jako mechanik, do oddziału technicznego.
Gdy w Poznaniu wybuchły walki powstańcze Antoni Pawuła zgłosił się do właśnie tworzonej 3 Kompanii Jarocińskiej. Jako doświadczony mechanik powierzono mu obowiązki rusznikarza garnizonu jarocińskiego, uczestniczył również, jako dowódca 9-tej drużyny, 3-go plutonu, w walkach pod Rawiczem.
Tak opisuje swój udział w walkach powstańczych:
"W nocy 5/6 lutego 1919 roku zaatakowaliśmy miasteczko Sarnowę, łącznie
z przedmieściem Sarnówką, którą zajęliśmy. Załoga niemiecka, pozostawiwszy ciężką broń, uszła w ciemnościach nocy do Rawicza. Zgodnie z ustalonym planem operacyjnym, po zajęciu Sarnowy kompania pomaszerowała w kierunku południowym i stanęła w rozwiniętym szyku pod ścianą lasu, mając przed sobą wieś Szymanowo, odległą o 2 kilometry. Miały się tutaj stawić jeszcze inne kompanie, by zaatakować Rawicz, ale się nie stawiły. Nasza kompania ataku w pojedynkę nie wykonała. Kompania stanęła w pogotowiu jeszcze przed brzaskiem dnia, a opuściła miejsce zbiórki dopiero po godzinie 9-te; odmaszerowała do zajętego w nocy miasteczka i stanęła na rynku przed ratuszem.
Na rynku i przyległych ulicach widać dużo powstańców w luźnych gromadach. Przed ratuszem zgromadzono zdobytą broń i amunicję. Na ganku w ratuszu złożono pięciu poległych powstańców.
Potrzeba mi zaznaczyć, że moja drużyna uzbrojona była w lekki karabin maszynowy Maxima, wzór 08(15). Mój dowódca plutonu polecił ostrzelać elkaemem punkt u wylotu Rawicza, gdzie zauważono ruchy wojska. Wystrzelaliśmy resztę amunicji z przydziału
z Jarocina. Zarządziłem zabranie ze stanu wojennego 52 skrzynek z amunicją, w taśmach do ciężkich karabinów maszynowych. W ostatnim obejściu Sarnówki zorganizowałem stanowisko bojowe.
Dnia 7 lutego Niemcy zaatakowali Sarnowę pociągiem pancernym i 3 kolumnami wojsk pieszych. Pociąg pancerny opanował tereny wokół stacji kolejowej, zaś 3 kolumny Niemców maszerowały w zwartym szyku od strony Rawicza, polną drogą na skraj przedmieścia Sarnówki. Gdy zbliżyły się na odległość 300 m, wtedy zostały ostrzelane z elkaemu, który obsługiwałem razem z druhem Antonim Miękusem. Po 10 minutach nadleciał od Rawicza samolot, który zawracał około 10 razy nad Sarnówkę, ostrzeliwując nasze stanowisko. Po zakończeniu ostrzeliwań przez lotnika, zaczęto nas ostrzeliwać minami. Seria 20 min padała 10 - 20 m przed nami. Po chwili nastąpiło ostrzeliwanie artylerią. Znów seria 20 pocisków. Pociski biły w budynek gospodarczy stojący tuż za nami, z drugiej strony drogi.
Odgłosy strzelaniny od strony stacji kolejowej, odległej półtora kilometra, już umilkły. Nasza kompania wycofała się do bazy wypadowej w Miejskiej Górce, gdy my wciąż jeszcze ostrzeliwaliśmy zaległych w terenie Niemców. Strzelaliśmy chyba już godzinę, gdy dostaliśmy ostrzał z ciężkich karabinów maszynowych. Trzeba było przerwać strzelanie i kryć się za wałem piasku. Byliśmy w bardzo krytycznej sytuacji. Uratował nas fenomen natury. Nagle zaczął padać gęsty śnieg, tak że w odległości paru metrów nic nie było widać. Ostrzał ustał,
a my z bronią wycofaliśmy się przez pola w kierunku Miejskiej Górki. Gdy śnieg przestał padać zajęliśmy pozycję bojową w zamarzniętym rowie, przed Bażantarnią. Obserwowaliśmy przedpole przez jakieś pół godziny, ale Niemcy nie podnieśli się już do ataku..."

Antoni Pawuła otrzymał w dniu 15 kwietnia 1927 r. Odznakę Pamiątkową Wojsk Wielkopolskich z numerem P.1838, a w dniu 20 lipca 1932 r. został odznaczony przez Prezydenta RP Medalem Niepodległości. Po zakończeniu powstania w 1919 roku Antoni Pawuła pozostał w Wojsku Polskim. Po reorganizacji oddziałów powstańczych, 3 Kompania Jarocińska weszła w skład 11 Pułku Strzelców Wielkopolskich. Objął tam obowiązki rusznikarza II Baonu, a następnie został przeniesiony do Okręgowego Zakładu Uzbrojenia w Poznaniu. 4 maja 1921 zdał egzamin pozwalający ubiegać się o stopień aspiranta oficerskiego

W czerwcu 1923 roku ożenił się z Marią Styburską z Łobzowca pod Jarocinem. Początkowo młodzi małżonkowie zamieszkują w wynajętym mieszkaniu na poznańskiej Wildzie, następnie w warowni VII-dmej, a ostatecznie we własnym domu na Podolanach. Mają pięcioro dzieci: Leona-Wojciecha, Reginę-Przemysławę i Bogumiłę-Zofię, Zbigniewa-Floriana oraz Andrzeja - Huberta.

Od roku 1926 do roku 1934, Antoni Pawuła w stopniu starszego majstra wojskowego, pełnił funkcję rusznikarza 7 Batalionu Telegraficznego w Poznaniu, a następnie do 1936 r., taką samą funkcję w 56 Pułku Piechoty w Krotoszynie. W tymże roku 1936 ze względów zdrowotnych przeszedł w stan spoczynku.
Odchodząc z zawodowej służby wojskowej został uhonorowany przez Dowódcę Okręgu Korpusu Nr VII, generała brygady Knolla, MEDALEM ZA DŁUGOLETNIĄ SŁUŻBĘ. Znacznie później, bo w 50-tą rocznicę Powstania, otrzymał także Wielkopolski Krzyż Powstańczy a następnie - Odznakę Honorową Miasta Poznania i Krzyż Kawalerski Orderu Polonia Restituta.
W lipcu 1939 roku, w atmosferze zbliżającej się wojny, Antoni Pawuła podejmuje pracę jako kontroler techniczny w dziale odbioru wojskowego zakładów H. Cegielski S.A. i w dniu 2 września 1939 r. został wysłany z transportem ewakuacyjnym. W okolicy Kutna transport ten zbombardowało Luftwaffe. W dniu 9 września, po zajęciu terenu przez wojska niemieckie, zatrzymany w obozie jenieckim, jednak jako osobę cywilną po tygodniu zwolniony do domu.
Po powrocie do Poznania próbował bez powodzenia ponownie zatrudnić się w zakładach Cegielskiego. Z braku innych możliwości Antoni Pawuła postarał się jesienią 1939r. o pozwolenie na prowadzenie handlu węglem. Skład opału powstał obok jego domu na Podolanach. Działalność tą prowadził wraz z żoną aż do 1943r. kiedy to nastąpiło zajęcie składu węglowego przez niemiecką firmę Auffanggesellschaft für Kriegsteilnehmerbetriebe des Handels im Reichsgau Warthenland G.m.b.h. i przejęcie go przez Niemca Hampla ze Suchego Lasu. Jedynym pracownikiem składu została Maria Pawuła, a sam Antoni otrzymał nakaz pracy w warsztatach AEG, przy ul. Bukowskiej.
Najstarszy syn Państwa Pawułów Leon Wojciech, harcerz Szarych Szeregów, został aresztowany przez Niemców i więziony w niemieckich obozach koncentracyjnych Gross Rosen i Dora, zamęczony 8 kwietnia 1945 r w wieku 21 lat.

Po zakończeniu wojny Antoni Pawuła pracował kilka miesięcy w Polskim Czerwonym Krzyżu, a od listopada 1945 r. w Zakładzie Remontowym Energetyki jako mistrz-mechanik i szef kontroli technicznej. W 1959 roku przeszedł na emeryturę, ale przez pozostałe 30 lat swego życia nie przestał być aktywny. Przedmiotem Jego zainteresowania stała się historia słowiańszczyzny i ciekawostki etymologiczne języka polskiego.

Antoni Pawuła zmarł w wieku 99 lat w dniu 5 grudnia 1989 r., a jego żona Maria 26 października 1987 r. Oboje zostali pochowani na cmentarzu parafialnym w Poznaniu przy ulicy Lutyckiej.

Otrzymał odznaczenia:
- Odznakę Pamiątkową Wojsk Wielkop. 15 kwietnia 1927 r.
- Medal Niepodległości 20 lipca 1932 r.
- Medal za Długoletnią Służbę 1936 r.
- Wielkopolski Krzyż Powstańczy 1968 r.
- Krzyż Kawalerski Orderu Polonia Restituta 1968 r.



Na podstawie wspomnień Antoniego Pawuły i jego syna Andrzeja oraz dokumentów i fotografii znajdujących się w zbiorach Andrzeja Pawuły

napisał
Kazimiera Horyza- Pachciarz

 

 

<< Początek < Poprzednia 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 Następna > Ostatnie >>
(Strona 25 z 35)
 

rodzina 500

film rodzina500

wniosek 500

 dobry start

BIP

Elektroniczna Skrzynka Podawcza

Dziennik Ustaw

Informacja dla niepełnosprawnych

Wnioski Formularze

Dla inwestora

Turystyka

Przetargi

Darmowa Pomoc Prawna

Gospodarka odpadami

sms

Biuletyn Gazeta

Rozkłady jazdy

rozkladjazdyszkolny

iceo

sip

Inwestycje Unijne

Powiatowy Urząd Pracy

Narodowe Siły Rezerwowe

Wybory samorzadowe 2018

Partnerzy zagraniczni

bilina ico
leuna_ico

nowowolynsk_ico

 

kalendarium

Kalendarium



Środa, 19 Grudnia 2018 r.

Imieniny obchodzą:

Abraham, Beniamin, Dariusz, Gabriela, Mścigniew, Nemezjusz, Tymoteusz, Urban

Do końca roku zostało 13 dni.